Książka Fernando Pessoi „Ricardo Reis. Poezje zabrane” opublikowana w Wydawnictwie LOKATOR jest z wielu względów prawdziwą czytelniczą perełką. To pierwsze tłumaczenie poezji heteronima Pessoi, Ricardo Reisa, na język polski. Obok Alberto Caeiro i Álvaro de Camposa to jeden z najbardziej znanych heteronimów Mistrza! Kto się targnął na tak wymagające i wnikliwe tłumaczenie Pessoi? Nikt inny jak Wojciech Charchalis, doświadczony tłumacz ponad 60 tytułów hiszpańsko i portugalskojęzycznych. Przyznacie, że taki dorobek robi wrażenie!? Książka opatrzona jest też wstępem prof. dr hab. Ewy Łukaszyk. Mamy zatem tu do czynienia od początku do końca z doborowym towarzystwem! Kolejnym niepowtarzalnym atutem publikacji są działające na wyobraźnię grafiki Pio Kalińskiego powstałe na podstawie utworu Pessoi pt. „Szachiści”. Ale, ale o wszystkim w szczegółach za chwilę! 😀

RICARDO REIS

Jednym z heteronimów, czyli fikcyjnych poetów Pessoi, był Ricardo Reis, którego charakterystykę Łukaszyk nakreśla we wstępie pt. „Ricardo Reis i oksymorony awangardy”. Zmyślony przez Pessoę Reis urodził się w Porto w 1887 roku. Pessoa nie pamiętał dokładnej daty urodzenia Reisa. Z pewnością jednak heteronim był starszy od samego Pessoi, podobno też pisał lepiej po portugalsku niż on. Ricardo Reis miał być twórcą klasycyzującym, uczniem innego heteronima, Alberto Caeiro, od którego też zresztą był starszy. W Porto uczęszczał do jezuickiego kolegium, a potem kształcił się na studiach medycznych. Poglądy polityczne Reisa skłaniały się ku monarchii. Reis był jednak monarchistą niezaangażowanym i biernie patrzył na losy swojego narodu. Podczas rządów republiki dobrowolnie udał się do Brazylii. Tam nauczał łaciny i starał się przyswoić sobie grekę. Debiutował na łamach czasopisma „Athena” w 1924 roku zbiorem „Livro primeiro” („Księga pierwsza”) składającym się z 20 ód. Oczywiście był to debiut przypisany Ricardo Reisowi, a de facto wiersze stworzył Pessoa. Powstało jeszcze kilka ód wydawanych między 1927-1933 rokiem na łamach czasopisma „Presença” z Coimbry. Wiersze Reisa powstawały jednak przez całe życie Pessoi.

Prezentowany tom „Poezje zebrane. Ricardo Reis” składa się z dwóch części. Zawiera wspomniane ody z „Księgi pierwszej”, a także zbiór „Ody i inne wiersze”. Jest to zatem bardzo kompletna publikacja twórczości heteronima. Przyznam szczerze, że wstęp Ewy Łukaszyk wiele mi rozjaśnił na temat pochodzenia heteronimów i zależności między nimi. Uporządkował też moją dotychczasową wiedzę o Reisu oraz połączył jego postać z faktami z życia Pessoi. Uważam przedmowę za bardzo cenny esej o twórczości Mistrza, choć momentami sprawiał mi trudności wysublimowany język autorki. Warto jednak było przebrnąć do końca.

ODY – KSIĘGA PIERWSZA ORAZ ODY I INNE WIERSZE

No właśnie, trzeba być wielbicielem ód, by doskonale odnaleźć się w „Księdze pierwszej”. Wiersze wpisują się w charakterystykę gatunku. Nie każdemu więc może przypaść do gustu wzniosły styl wypowiedzi. Jestem raczej w tej grupie czytelników, która nie przepada za patosem, ale mam tu bardzo dobrą wiadomość dla tych, którzy podzielają moje zdanie. Oprócz wierszy klasycyzujących w tym naprawdę obszernym zbiorze („Księga pierwsza” to XX ód, „Ody i inne wiersze” to 169 propozycji) jest mnóstwo zapadających w pamięć i serce innych wierszy. I tak postanowiłam wybrać dwa i je tu przedstawić jako przedsmak tego, co Was czeka przy czytaniu. 🙂

166

Jeśli tym, nad czym płaczesz,

Masz być, to nie płacz nad tym.

Jeśli ogromny konstrukt

Świata to noc dla ciebie,

Wykorzystaj ten krótki

Dzień, bez płaczu czy zwłoki

Ciesz się nim, przecież żyjesz

Tą chwilą, która dana.

Nawet pomyślałam przy czytaniu tego utworu, że nie taki dekadencki ten Pessoa. 🙂 Jeszcze jedna propozycja.

112

Chciej mało – zgarniesz wszystko.

Nie chciej nic, będziesz wolny.

Nawet ta miłość do nas,

Kochanie, nas ciemięży.

 

W wierszach odczuwalny jest niekiedy taki pouczający ton. Najbardziej przypadły mi do gustu skondensowane utwory. Wszystko w tłumaczeniu niezastąpionego Wojciecha Charchalisa. 🙂

GRAFIKI

Tutaj wielkie brawa dla oprawy graficznej! Okładka tomu wg mnie bardzo pobudza wyobraźnię. Grafika pochodzi z cyklu prac pt. „Szachiści” wykonanych w linorycie i powstałych w latach 2017-18 w AtelierPio w Krakowie. Ilustracje stworzył nikt inny jak Pio Kaliński, artysta, grafik, założyciel autorskiego wydawnictwa i klubu „Lokator”. Dodatkową integralną częścią publikacji jest książeczka z wierszem w oryginale: „Ouvi contar que outrora, quando a Pérsia” i w tłumaczeniu: „Szachiści” (skądinąd uważam, że polski tytuł lepszy niż w pierwowzorze:D). To właśnie ten poemat był inspiracją do wykonania cyklu prac o tym samym tytule. W książeczce grafiki świetnie komplementują tekst i tekst świetnie komplementuje grafiki. Jak przyznaje artystka w finalnej części „Notatek na szachownicy”, bo tak nazywa się dodatek graficzny do tomiku:

„Więcej razy przeczytałem Szachistów Pessoi niż rozegrałem partii szachów w moim życiu. Ale niewątpliwie dzięki Szachistom spędziłem dużo czasu pochylony nad czarno-białą szachownicą rozłożoną w mojej pracowni podczas pracy nad tą serią grafik. (…)”

Zatem „Notatki na szachownicy” to prawdziwy bonus estetyczny! W ogóle uważam za świetny pomysł, by zestawić wiersze w oryginale z tłumaczonymi. Dla mnie była to doskonała zabawa.

Warto wspomnieć, że cała seria Fernando Pessoi, która do tej pory ukazała się w LOKATORZE, jest opatrzona grafikami o podobnej stylistyce.

Prace powstałe w technice linorytu w AtelierPio w Krakowie w latach 2017 -2018

MOJA OPINIA

Chociaż lektura „Poezji zebranych. Ricardo Reis” wymaga od czytelnika wiele uwagi i należy do ambitnych, to bardzo polecam całą serię Pessoi z Wydawnictwa LOKATOR. Właśnie za to sobie cenię LOKATORA: za wysokie literackie standardy i podjęte wyzwania. Myślę, że w wydawnictwie powstaje teraz bardzo skrupulatne kompendium dzieł Pessoi, jedyne chyba takie w Polsce! Niebawem ukaże się poezja kolejnego heteronima Pessoi „Poezje zebrane. Alberto Caeiro”. Także naprawdę cenię sobie wysiłek i dobranie odpowiednich specjalistów, by w końcu polski czytelnik mógł poznać jakże obszerny dorobek portugalskiego Mistrza! Przyznam szczerze, że trudno mi było przebrnąć przez ody w „Poezjach zebranych. Ricardo Reisa”, ale znalazłam wiele wierszy w drugiej części książki, które po prostu ze mną już zostaną… Ważny był też dla mnie wstęp do tomu, ponieważ wyjaśnił mi na jakiej zasadzie powstawały heteronimy poety. Uważam więc, że seria jest kolekcjonerska, idealna dla wielbicieli Portugalii, Pessoi, dobrej literatury i grafiki…

Książki można kupić na tylkodobreksiazki.pl. Jeżeli szukacie więcej inspiracji, to z tego wydawnictwa mam jeszcze:

Linn Hansén, „Przejdź do historii” – rewelacyjny tomik, który zdobył wiele nagród
Saleh Diab „Odległy dzień”- nierówny tomik, ale wielokrotnie bardzo urzekający
Olvido García Valdes „Obraz, który trwa tyle, co życie” – przyznam, że jeszcze nie czytałam
Giuseppe Ungaretti „Radość katastrof” – uwielbiam tego Włocha, wysoka estetyka wydania

A jeżeli podobał Ci się ten wpis, to zapraszam po więcej na:

Lub do sklepu, jeżeli interesują Cię materiały do nauki portugalskiego:

Beijos e até já!

Ania