Jak wynająć mieszkanie w Portugalii

Mam nadzieję, że tym wpisem pomogę jakoś tym z Was, którzy rozważają przeprowadzkę do Portugalii albo już podjęli taką decyzję i teraz mają przed sobą kilka zadań bytowych do rozwiązania. Jednym z nich jest: Jak znaleźć i wynająć mieszkanie w Portugalii? Poniżej znajdziecie także mini słowniczek, który może się przydać przy okazji najmu.

Przychodzi kilka pomysłów dosyć oczywistych na sam początek. Jeśli ma się znajomych w Portugalii można zapytać się ich czy nie wiedzą czy ktoś nie szuka lokatora lub nie ma mieszkania na wynajem. Tego typu post np. na fb może otworzyć nieoczekiwanie jakieś możliwości (tak raz było w moim przypadku, że dalsza znajoma przeczytała mojego posta i udostępniła mi mieszkanie niedaleko Cascais). Generalnie taka „poczta pantoflowa” bardzo dobrze funkcjonuje także już, gdy będziecie na miejscu i będziecie znać miejscowych. Jeżeli wyjeżdżasz do pracy, można zawsze zapytać pracodawcy czy nie pomógłby w tym temacie i nie pokierował Cię w kwestii wynajmu lokum. Dodatkowo możesz popytać na polskich /angielskich grupach na fb związanych z Portugalią czy ktoś nie ma czegoś na wynajem np. w grupie Polacy w Portugalii zdarza mi się czasami widzieć ogłoszenia wynajmu.

O PORTUGALSKICH MIESZKANIACH

Jest kilka ważnych spraw związanych z portugalskimi mieszkaniami, które mogą być z polskiej perspektywy zaskoczeniem. Zacznę od tej wg mnie najważniejszej: jasność mieszkania. Może się zdarzyć, że ktoś będzie Wam chciał zaoferować wynajęcie pokoju, który nie ma okna! Albo będzie ono tak małe, że niestety, ale nie będziecie mieli w ogóle ochoty siedzieć w pokoju! Nie bądźcie też zdziwieni brakiem ogrzewania centralnego w mieszkaniach i nastawcie się na grzanie pod kocem lub przy farelce portugalską zimą. Są też takie mini niuanse, które niczemu nie przeszkadzają np. pralka w kuchni. Poza tym czytając portugalskie ogłoszenia o wynajmie możecie spotkać takie oznaczenia T0, T1, T2, T3, etc. T+numer określa ilość pokoi, w których można spać. Nie liczą się tutaj kuchnia, łazienka, spiżarnia. T0 to najbardziej podstawowe mieszkanie, gdzie salon służy także za sypialnię (mieszkanie typu studio). T1 to już mieszkanie z salonem i jeszcze jednym pokojem, T2 to salon i dwa pokoje, etc.

O WYNAJMIE

Gdy już zdecydujecie się na przeprowadzkę do Portugalii, to nie bierzcie pokoju/mieszkania w ciemno. Lepiej wynająć sobie hostel na kilka dni lub pomieszkać u znajomych niż gorzko się rozczarować. Nie przelewajcie nikomu kasy przed obejrzeniem mieszkania. Poumawiajcie się wcześniej i zobaczcie co to naprawdę jest za oferta. Słyszałam różne historie i sama kilku doświadczyłam i byłabym dzisiaj na pewno ostrożniejsza. Zdarzyło mi się np. oglądać mieszkanie, które na zdjęciach było cudownie jasne, a w rzeczywistości depresyjnie ciemne albo z kolei zdawało się, że jest dużo przestrzeni a ledwo można było tam siebie wsadzić. 🙂 Nie wspomnę o mieszkaniach gdzie np. są pluskwy. 🙂 Jeżeli już opłaciliście pokój, mieszkacie i jest słabo z różnych względów, to nie bójcie się wyprowadzki i koniecznie zawalczcie o depozyt!!! Kaucja jest bardzo często wymogiem zamieszkania. Niestety, ale, gdy przychodzi co do czego, to zdarza się, że właściciel nie chce jej oddać. Macie być uparci i swoje wywalczyć! 🙂 Oczywiście nie wszystkie historie są takie dramatyczne, ale należy wiedzieć, że tutaj, w Portugalii jak wszędzie, też są różni ludzie i też nie zawsze o dobrodusznym sercu. Kolejna sprawa to umowa. Nie dziwi nikogo, gdy jej nie ma, ale tutaj też bym napierała, żeby była. Warto o nią prosić, bo raz, że to jednak mówi o prawach i obowiązkach i kto się na co umawia, a po drugie może posłużyć za dowód Waszego dłuższego przebywania w Portugalii przy okazji starania się o np. portugalski NIP (po portugalsku NIF) lub o zniżki (można w wybrane dni tygodnia wejść za darmo dzięki dowodom comiesięcznych płatności np. do zamku św. Jerzego w Lizbonie). Także jakikolwiek świstek warto mieć.

CENY WYNAJMU W LIZBONIE

Ceny wynajmu w Lizbonie poszły bardzo w górę w ostatnich latach, bo Lizbona jest niezmiernie modna i lansowana także przez gwiazdy np. Madonnę czy Edytę Górniak. Dla wielu przybyszów spoza Lizbona jest tania, więc oferują ceny znacznie wyższe niż proponowane i psują rynek. Są w stanie np. zapłacić 500 euro za pokój w średniej lokalizacji byle go mieć. Miasto staje się więc drogie dla samych Portugalczyków, którzy przecież nie mają kto wie jakich pensji. Już nie wspominając o fakcie, że niektóre części Lizbony znane ze swojego lokalnego uroku, tracą go. Tak jest wg mnie z Alfamą, która, jak to określiła moja przyjaciółka, przypomina teraz Disneyland. Niestety więcej tam chyba teraz turystów i mieszkających obcokrajowców niż Portugalczyków…Cena za pokój, którą się maksymalnie powinno oferować to ok. 350-400 euro. Cena wynajmu całego małego mieszkania (T0) to ok. 1000 euro miesięcznie. Trzeba pamiętać o doliczeniu mediów (ok.50euro), Internetu (ok.30 euro), chociaż czasami i to jest zawarte w czynszu. Ceny oczywiście będą się też różnić w zależności od lokalizacji i innych czynników (wymagań właściciela, ilości osób na mieszkaniu, umeblowania bądź nie, etc.).

STRONY PORTUGALSKIE

Uważam, że warto korzystać z portugalskich stron przy okazji szukania mieszkania/pokoju. Najpopularniejsze strony to: https://www.idealista.pt/, https://www.custojusto.pt/# i https://www.bquarto.pt/ . Popularne jest także szukanie ogłoszeń na portugalskim olx. Moja przyjaciółka chwaliła sobie też stronę HomeLovers, ale myślę, że są tam drogie wynajmy bardziej dla Francuzów czy Brytyjczyków. Warto dzwonić i pisać do wynajmujących. Portugalczycy często bardzo dobrze mówią po angielsku. Lepiej więc się nie bać i po prostu dzwonić. Czasem opłaca się zaryzykować i pytać nawet o te ogłoszenia, które są bez zdjęcia, bo może się trafić perełka.

GDZIE WG MNIE WYNAJĄĆ W LIZBONIE

Wiadomo, że przy okazji wynajmu warto wziąć pod uwagę skomunikowanie miejsca z naszą pracą/uczelnią. Dobrze jest nie mieć daleko do metra. Trzeba pamiętać, że Lizbona jest pagórkowata i jej historyczna część wyłożona jest śliskimi płyteczkami, więc odpada rower, chyba że dla osób bardzo brawurowych. Każdy też chciałby mieć w miarę blisko do centrum. Dla mnie wymarzoną dzielnicą jest Estrela. Jest tam cicho, ładnie, blisko do centrum, bez tak natarczywego balastu turystów… No ale Estrela ma też swoją cenę. 🙂 Polecam też Estrelę przy okazji krótkich turystycznych wypadów.

AIRBNB i HOMEAWAY

Niektórzy przy okazji wynajmowania mieszkania w Lizbonie biorą pod uwagę airbnb i słusznie. Czasami może się rzeczywiście zdarzyć, że najemca będzie chętny na wielomiesięczny wynajem (tak np. wynajął mieszkanie mój bliski znajomy i jest bardzo zadowolony). Osobiście mam mieszane uczucia co do airbnb, bo moje konto zostało tam zhakowane. Mimo, że airbnb oddało mi pieniądze, które przepadły za rezerwację, to mam wątpliwości co do bezpieczeństwa tej strony. Zarówno airbnb jak i homeaway brałabym pod uwagę raczej na pierwsze kilka dni, dopóki się nie znajdzie pokoju/mieszkania. Chociaż jest to jakaś opcja wynajmu też.

DLA STUDENTA

Może zaskoczyć, ale akademik w Portugalii wcale nie oznacza jakiejś super taniej opcji. Jest to raczej koszt porównywalny do wynajęcie pokoju, może obecnie trochę tańszy niż pokój. Trzeba spełniać też różne kryteria (przynajmniej w moim wypadku liczyła się znajomość portugalskiego i średnia ocen), by się dostać. Mimo to polecam szczerze spróbować, bo wspaniale wspominam czas spędzony w akademiku w Lumiar w Lizbonie. Poznałam tam mnóstwo świetnych ludzi, z którymi do dzisiaj mam kontakt. Tutaj możecie sobie zerknąć jakie zakwaterowania oferuje Universidade Nova de Lisboa. Są też tam ceny. Poza tym istnieją też strony wynajmu typowo studenckiego np. oferowane przez uniplaces. Nie mam jednak na temat tych stron zdania, bo nie korzystałam z nich.

A jakie Wy macie doświadczenia? Ile płacicie za mieszkanie/pokój? Co byście dodali?

Jeżeli podobał Ci się ten wpis, zapraszam Cię tutaj do polubienia fanpage! 🙂

P.S. Dziękuję Ani Huchli za konsultacje w sprawie obecnej sytuacji mieszkaniowej w Lizbonie! Obrigada! 🙂

Obiecany słowniczek. 🙂

SŁOWNICZEK

um apartamento (wym. um apartamentu) – mieszkanie

um quarto (wym. um kuartu) – pokój

uma cozinha equipada (wym. uma kozinja ekipada) – wyposażona kuchnia

um andar (wym. um andar) – piętro

um rés do chão (wym. um chresz du szało) – parter

um aquecimento central (wym. um akecimentu sentral) – ogrzewanie centralne

um prédio com elevador (wym. um prediu kom elewador) – budynek z windą

um arrendamento (wym. um achrendamentu) – wynajem

mobilado (wym. mobiladu) – umeblowane

alugar um quarto (wym. alugar um kuartu) – wynająć pokój

7 komentarzy

  1. Maja

    6 maja 2019 at 11 h 31 min

    Ja mieszkałam w mniejszym niż Lizbona mieście, ale odczucia mam podobne.
    – zimą w mieszkaniu zimno, ale koc nie wystarczał i spałyśmy w kurtkach i czapkach, a rano pierwsze co to otwierałyśmy okna żeby ogrzać pokój 😀
    – woda w dwóch łazienkach i kuchni ogrzewana była jedną butlą gazową, więc czekałam na dzień, aż z mojego prysznica wylecą kostki lodu (zapisałyśmy się na siłownię żeby chodzić na ciepły prysznic :D)
    – podczas deszczu na betonowym balkonie można się zdziwić, bo balkon nie ma odpływu, a Ty masz basen
    – cena pokoju w akademiku była podobna, ale za to było cieplutko, była ciepła woda itd. Pokoje przypominały raczej dwupokojowe mieszkania (w każdym pokoju jedna osoba), wspólna łazienka i toaleta. Dwie kuchnie na piętrze. Ale to była część dla studentów Erasmusa, część dla Portugalskich studentów wyglądała bardziej jak nasze akademiki. Żadnych specjalnych wymogów nie pamiętam. Akademik był super blisko uczelni, ale za to daleko od świata. Na tyle daleko, że wracając raz górami i dolinami rowerem z Jumbo prawie wjechałam w kozę, bo mi wyszła na drogę 😀

    1. Anna Skwarek

      6 maja 2019 at 12 h 50 min

      Popłakałam się ze śmiechu:-) Mi też się zdarzyło spać w kurtce! Rozwiązanie z siłownią – bomba! Nie wpadłabym na to. Widać, że warunki w niektórych portugalskich mieszkaniach pobudzają do kreatywności! 😀

      1. Maja

        6 maja 2019 at 13 h 41 min

        Współlokatorka się śmiała, że moje łóżko wygląda jak obozowisko bezdomnego, bo dodatkowo nie miałam poszewki na kołdrę xD Niektórzy dogrzewali się farelkami czy tam grzejnikami, ale u nas to nie dawało rady, no i jest drogie. Za to kolega z innego mieszkania ustawił sobie przy łóżku grzejnik i lampę i wyglądał jak gekon w terrarium. Ale było mu ciepło ^^
        Prysznic na siłowni super, gorzej jak się zapomni, że drzwi się zatrzaskują na amen, a nie masz klucza, a na sobie tylko ręcznik xD

        1. Anna Skwarek

          6 maja 2019 at 13 h 50 min

          Mogliśmy Ci z Polski dosłać poszewkę…:D Ja też zawsze z farelką przy łóżku i najlepiej stopy na grzejniku. 🙂 A gdzie Ty mieszkałaś w Portugalii?

          1. Maja

            6 maja 2019 at 14 h 22 min

            A tam poszewka 😀 Swoją drogą mam jeszcze tę kołdrę hahaha kupioną w Jumbo zdaje się! My chyba nie mieliśmy w ogóle grzejnika 😀 W Setúbal, także niedaleko do Lizbony, ale mimo to mam tam braki w zwiedzaniu 😛 Nigdy nie jadłam Pasteis de Belem na przykład 😀 Więc dawaj więcej tematów, np. o restauracjach 😀

          2. Anna Skwarek

            7 maja 2019 at 11 h 59 min

            Dzięki za podpowiedź. 🙂

  2. Maja

    6 maja 2019 at 15 h 00 min

    A tam poszewka 😀 A kołdrę dalej mam haha kupiona chyba w Jumbo! Psy na niej śpią 😀 My chyba w ogóle grzejnika nie mieliśmy. W Setúbal 😉

Leave a Reply