Cora Coralina

Wydała swoją pierwszą książkę w wieku 76 lat. Miała 90, gdy jej wiersze pokochała cała Brazylia i osławił ją jeden z najwybitniejszych brazylijskich pisarzy, Carlos Drummond de Andrade. Ukończyła 4 klasy, urodziła sześcioro dzieci, uciekła z rodzinnego Goiás z żonatym i starszym o 22 lata mężczyzną. Z zawodu była cukiernikiem, a w sercu poetką. O kim mowa? O Corze Coralinie, kobiecie prostej i doświadczonej życiowo, jednej z najważniejszych poetek Brazylii XX wieku.

Mój egzemplarz debiutanckiego tomiku Cory Coraliny:
"Poemas dos Becos de Goiás e Estórias Mais".

Cora Coralina, a właściwie Anna Lins dos Guimarães Peixoto Bretas, rodzi się jako niechciane dziecko w 1889 roku w niewielkiej miejscowości w interiorze Brazylii – Goiás. Matka pragnęła wreszcie mieć syna, a tymczasem znowu urodziła jej się córka. Przekłada się to później na wspomnienia Cory z dzieciństwa oraz twórczość:

„Nie rozumiano mnie jako dziecko. Dorośli nie rozumieli w tamtym czasie kim było dziecko, nie znano praw dziecka. Wszyscy chcieli mnie złamać i dostosować do jakiegoś szablonu, który wg nich był najlepszy. W ten sposób ani nie wiedziałam co to znaczy być szczęśliwą ani nieszczęśliwą.”

Gdy Cora się rodzi w Brazylii właśnie zostaje zniesione niewolnictwo. Jej matka zaangażowana jest w walkę o głos wyborczy dla kobiet. Dziewczyna dorasta w trakcie odczuwalnych przemian społecznych. Pisze już w wieku 14 lat i także publikuje. Jako czternastolatka wymyśla swój pseudonim literacki – Cora Coralina. Bohaterami jej wierszy wtedy i później stają się osoby nieważne dla świata, poszkodowane przez los i z marginesu. Podejmuje zatem trudną jak na tamten czas tematykę i to jeszcze w Goiás, miasteczku na przysłowiowym końcu świata. Ciekawe, że wraz z przemianami społecznymi Cora jest świadkiem uwolnienia się poezji od sztywnych zasad. Jak sama mówi, gdy poezja wyzwoliła się od rymu i metryki, ona uwolniła się od swoich trudności w pisaniu.

Wyjeżdża z Goiás w 1911 roku w atmosferze skandalu z żonatym mężczyzną. Jej wyjazd z Goiás często błędnie interpretowany jest jako ucieczka. Tymczasem to świadoma decyzja o obraniu własnej drogi, zerwaniu z przesądami, opuszczeniu miasteczka, które ją tłamsiło. Poznała się z jej przyszłym mężem, szefem policji, podczas kółka literackiego w Gabinete Literário Goiano w Goiás. Mężczyzna był od niej 22 lata starszy. Nie ukrywali swojego romansu, co wywołało niesmak w mieście i zgorszenie wśród najbliższych. Jak wiadomo w tamtym okresie rozwód nie był możliwy a kobieta nie miała żadnych praw, więc Cantídio, bo tak nazywał się jej wybranek, zasugerował wyjazd z miasta do stanu São Paulo. Cora przystała na to i we wrześniu 1911 pod osłoną nocy wyruszyli.

Do Goiás decyduje się wrócić po 45 latach w momencie, gdy mogłaby w São Paulo zawalczyć o literackie marzenia. Mąż nie żyje, dzieci i wnuki mieszkają w stanie São Paulo. Decyzja o powrocie spotyka się z niezrozumieniem. Wraca, bo tęskni za Goiás, ziemią, której jest piewcą w swoich wierszach. Zostaje źle przyjęta przez mieszkańców miasteczka i w dodatku nie ma środków finansowych. Wówczas zaczyna sprzedawać ciastka i wraz z nimi daje klientom swoje wiersze. W ten sposób jej wypieki i poezja stają się znane na większą skalę. Dzięki cukierniczym zdolnościom po czasie udaje się Corze wykupić rodzinny dom.

"Poemas dos Becos de Goiás e Estórias Mais", czyli
"Wiersze z Uliczek w Goiás i inne Historie"
 Brazylia, Ouro Preto, wrzesień 2014

To Carlos Drummond de Andrade otwiera jej drzwi do kariery literackiej. Wybitny i wpływowy pisarz przez przypadek otrzymuje książkę Cory Coraliny. Będąc pod wrażeniem poezji pisze do Cory, której adresu nie zna:

„Nie posiadam Pani adresu. Oddaję te słowa w ręce wiatru w nadziei, że dostarczy je w Pani dłonie. Podziwiam i ubóstwiam Panią jak kogoś, kto żyje w stanie łaski z poezją. Pani książka jest zaklęciem, wersy nurtem, liryzm siłą i delikatnością świata natury.”

Liścik dotarł do Cory Coraliny. Miała ona wtedy 90 lat! Od tej pory wiersze Cory czytała cała Brazylia.

Cora w swojej poezji podkreśla bardzo związek człowieka z naturą. Pierwszym składnikiem w jej poetyckim mikrokosmosie jest ziemia. Ziemia dostarcza owoców, ziemia kreuje życie. Sama siebie nazywała kobietą – ziemią. Gdy miała jakiś problem, który powodował jej niepokój, kładła się na ziemi, by czerpać energię. Bezsprzecznie drugą składową poetyckiej wędrówki jest woda – rzeka. Moc wody, by oczyszczać, bieg rzeki jak bieg życiowych wydarzeń. Tutaj często nawiązuje do lokalnej topografii Goiás, do rzeki Rio Vermelho z jej rodzinnego miasta. Trzecim elementem jest bez wątpienia drzewo. Cora tam, gdzie jest, sadzi drzewa. W jednym z wierszy pisze, że po śmierci przeistoczy się w drzewo, symbol życia. Twórczość Cory cechuje niebanalna zwyczajność, głębia prostej kobiety i doskonałej obserwatorki życia.

Nie tylko jej poezja może być inspirująca, ale także radosna i pracowita postawa życiowa poetki. Miała zwyczaj mawiać, że życie jest bardzo dobre, a najlepsze co nas może w życiu spotkać to praca, gdyż jest ona potrzebna człowiekowi, by mógł się faktycznie zrealizować. Cora oznaczała się także niespotykaną witalnością i pogodą ducha. Nie skarżyła się nawet w sędziwym wieku, kiedy była schorowana: „Nic mnie nigdy nie boli, na nic nie narzekam. Narzekać to sobie można lekarzowi. Ja świetnie się czuję.” Jako kobieta już leciwa wstawała wcześnie, robiła sobie kawę, udawała się do salonu i tam czytała i pisała. Tak było do ostatnich chwil jej życia, czyli do 95 urodzin.

Mam nadzieję, że pochłonęło Was czytanie o biografii Cory i zachęciło do pisania. Jak widać baaardzo późny debiut jest możliwy.:) Oczywiście postaram się w kolejnym wpisie o przetłumaczenie niektórych wierszy lub sentencji Cory tak, byście sami mogli się wypowiedzieć na temat jej poezji. Domyślacie się, że jej twórczość w Polsce jest praktycznie nieznana.

Jeżeli podobał Ci się ten artykuł, polub Magellanka.pl na fb! Zapraszam tutaj!

Wpis powstał na podstawie programu De Lá Pra Cá:

Ilustracja Eleni Beretty:

http://www.eleniaberetta.com/filter/picturebook/Goodnight-Stories-for-Rebel-girls

1 Comment

  1. Cora Coralina – Co to znaczy dobrze żyć? – Magellanka.pl

    6 sierpnia 2018 at 10 h 30 min

    […] Was znaczy dobrze żyć? O Corze Coralinie, brazylijskiej poetce i cukierniczce, już czytaliście w tym wpisie. Dzisiaj tłumaczę dla Was wywiad, którego udzieliła w bardzo podeszłym wieku i w którym […]

Leave a Reply