Matilde Campilho – Wiersze

Z przyjemnością ponownie wracam do poezji Campilho, o której pisałam już tutaj. Wiem, że też są wśród Was tacy, którzy czekają z niecierpliwością na kolejną blogową odsłonę o twórczości poetki. Nic dziwnego. Sprzyja temu także aura za oknem: świeżość zieleni, refleksy słońca, radość z przebywania na ulicy i w parku, orzeźwiający rytm wiosny… Słoneczna i intensywna pocztówka, którą również proponuje nam Campilho.

Przypomnę, że nie miała zamiaru stworzyć tomiku. Wiersze powstawały podyktowane rozłąką z Portugalią i nowym życiem w Rio de Janeiro. Do domu słała poetyckie kartki i filmiki mające na celu ujarzmienie tęsknoty. Chociaż mieszkała już w różnych miejscach, w tym rok we Włoszech we Florencji ucząc się rysunku, za oceanem było jednak dalej, inaczej, dłużej.

Wiersz, który tłumaczę na polski „Roma Amor” z samego już tytułu przywodzi włoskie konotacje. Do tego gdzieś mimochodem rzucone zdanie w języku włoskim zawęża nam geograficzne granice akcji wiersza. Jednak sytuacja liryczna mogłaby się wydarzyć wszędzie. Posłuchajmy najpierw wiersza w języku portugalskim (drugi w kolejności z akcentem portugalskim europejskim):

Poniżej wiersz wiersz w języku portugalskim:

Roma Amor

Seu cabelo está vermelho

você falou

seu cabelo está todo iluminado

de vermelho & luz

I never wanna be

your weekend lover

respondi certeiro

rebobinando 600 dias

Você lembra da canção?

I never wanna be

your weekend lover

suas mãos desenhando a dança

no oxigênio daquele julho

e o pó se levantando

desde os seus calcanhares

até a nuca de fogo

Você fazendo pouco

de tudo que antes havia

sido chamado de baile

Purple Rain

seu cabelo está todo iluminado

de vermelho & luz

Você se lembra daquele julho?

uau você falou

sua pele cresce no vaso

da melanina

cada ano mais

E por falar em canções

imagine Maria Teresa

arrumando a casa

arrastando os móveis

na interminável busca

por vestígios de pó

quem sabe se na centésima partícula

não será possível achar

um pedacinho do genoma

do marido morto

Imagine Maria Teresa

de cabeça enfaixada

varrendo varrendo varrendo

até ficar envolta

na nuvem de pó e genomas

que acontece brilhante

no centro da sala

És faxinação, amor

Seu cabelo está todo iluminado

de partículas galácticas

sua pele brota toda negra

ameaçando a primeira visão

que o centauro ofereceu

ao menino de 13 anos

quando apontou a concha de ouro

Gli dei que amano

nel tempo stesso odiano

você falou

é a forma como maio

bate nas janelas

se refrate na geladeira

vai bater nos azulejos

e se aloja em seus cabelos

respondi é a época

das sementes e das explosões

Amante de final de semana não

meu bem

muito menos de quinta-feira

pense nas crianças

nos avós das crianças

no olho de couro dos tios

das crianças

Veja só

nem todo mundo

tem a possibilidade de ver

entrar em sua família

um dançarino suspenso

um dançarino su-supenso

constantemente suspenso

entre o rochedo& a flor

Pense nas crianças

e na fé de nossas crianças

Seu cabelo está todo vermelho

você falou

tudo está muito iluminado

I never wanna be

your weekend lover

eu falei

Então você abriu a porta

para interromper a refração

para acabar com a promessa

para fechar o desenho

para expulsar o centauro

para estilhaçar a concha

para calar o príncipe 

para colocar o móvel no lugar

e empurrar Maria Teresa

você falou

vai embora

desça as escadas e suma

saia agora

tem alguém chegando aí

e hoje é só segunda-feira.

(CAMPILHO, 2014, pp.54-56)

A teraz w moim polskim tłumaczeniu:

Roma Amor

twoje włosy czerwienieją

powiedziałeś

twoje włosy rozświetlają się całe

czerwienią&światłem

I never wanna be

your weekend lover

odpowiedziałam pewnie

przypominając sobie 6000 dni

pamiętasz piosenkę?

I never wanna be

your weekend lover

tamtego lipca twoje ręce

nakreślały w powietrzu taniec

i kurz unosił się

spod twoich pięt

aż do ognistego karku

tańczysz wszystko i nic

z tego co niegdyś

nazwane byłoby baletem

Purple Rain

twoje włosy rozświetlają się całe

czerwienią&światłem

pamiętasz tamten lipiec?

wow powiedziałeś

twoja skóra rozrasta się w doniczce

z melaniną

co roku bardziej

Jeśli chodzi o piosenki

wyobraź sobie Marię Teresę*

sprzątającą dom

przestawiającą meble

w niekończącym się poszukiwaniu

szczątków kurzu

kto wie czy w setnej drobinie

nie znalazłaby

cząsteczki genomu

zmarłego męża

Wyobraź sobie Marię Teresę

z zabandażowaną głową

która zamiata zamiata zamiata

aż owija ją chmura

kurzu i genomów

mieni się

na środku salonu

Jesteś olśniewająca, kochanie

twoje włosy rozświetlają się całe

drobinami galaktyk

twoja skóra wzrasta czernią

zapowiadając pierwsze objawienie

które centaur ujawnił

trzynastoletniemu chłopcu

kiedy ten wskazał złotą muszlę

Gli dei che amano

nel tempo stesso odiano

powiedziałeś

to sposób w jaki maj

uderza w okna

załamuje światło na lodówce

uderza w azulejos**

i zamieszkuje w twoich włosach

odpowiedziałam że to taki czas

ziaren i uniesień

Kochanek weekendowy nie

mój drogi

jeszcze mniej piątkowy

pomyśl o dzieciach

o dziadkach dzieci

o skórzanym oku wujków

dzieci

Spójrz tylko

nie wszyscy

mogą być świadkami

wejścia do twojej rodziny

tancerza rozpostartego

tancerza roz-roz-postartego

nieskończenie rozpostartego

między skałą a kwiatem

pomyśl o dzieciach

i o wierze naszych dzieci

Twoje włosy czerwienieją całe

powiedziałeś

Wszystko jest bardzo świetliste

I never wanna be

your weekend lover

powiedziałam

Wtedy otworzyłeś drzwi

aby przeszkodzić załamaniu światła

aby złamać obietnicę

aby nie nakreślać tańca

aby wygnać centaura

aby rozkruszyć muszlę

aby uciszyć księcia

aby odstawić meble na miejsce

i wypchnąć Marię Teresę

powiedziałeś

wypad

złaź ze schodów i znikaj

wynoś się ale już

ktoś tutaj przyjdzie

a dzisiaj jest dopiero poniedziałek

*Maria Teresa – portugalska piosenkarka, reprezentowała Portugalię w 2007 roku na Eurowizji jako Sabrina

** typowe ceramiczne płytki

Kilka słów o wierszu, tym w wersji oryginalnej portugalskiej. „Roma Amor” ma swój rytm i muzykalność. Sama Matilde to podkreśla, że dla niej, w poezji musi być utrzymana melodyjność. Stąd powracające dystychy np. „I never wanna be your weekend lover” lub „ seu cabelo está todo iluminado de vermelho & luz” nadające wierszu pewną regularność i wrażenie powracającej rozmowy. Znajdujemy też bezpośrednie nawiązania do muzyki. „Purple Rain” Prince’a (księcia, którego jeden z kochanków na koniec wiersza decyduje się „uciszyć”) i Maria Teresa, portugalska gwiazda muzyki pop ironicznie przedstawiona jako gospodyni domowa, są idealnymi przykładami na to jak głęboko w Campilho zakorzeniona jest potrzeba utrwalania muzycznych historii.

Element portugalskiego popu. Rzeczywiście po obejrzeniu teledysku trudno sobie wyobrazić  Marię Teresę sprzątającą dom. 🙂

Na poziomie leksykalno-gramatycznym Campilho brawurowo miesza portugalski europejski z portugalskim brazylijskim. Jest więc i typowo brazylijska forma „você”  (pan, pani) bardzo rozpowszechniona w wierszu obok formy „tu” (ty) w zdaniu: „És faxinação, amor”. Możliwe, że jest to zabieg, który nie tylko ma na celu językową igraszkę, ale także pokazanie dysonansu między kochankami. Są i słowa, których użyliby wyłącznie Brazylijczycy: sumir zamiast desaparecer (zniknąć), achar a nie encontrar w znaczeniu „znaleźć przypadkiem”, geladeira zamiast frigorífico (lodówka). Właściwie częściej pojawiają się brazylijskie formy, również gramatycznie m.in. imiesłów przymiotnikowy stosowany w innej formie niż w Portugalii np. „varrendo” zamiast „a varrer”. Te niuanse sprawiają, że tekst czyta się bardziej z pozycji kogoś mieszkającego w Brazylii niż w Portugalii. No właśnie, ale gdy dojdzie do tego akcent autorki podczas czytania wierszy, akcent typowo portugalski europejski, zaczynamy przemieszczać się geograficznie i językowo. Bardzo intrygująca propozycja.

Tutaj pozwolę sobie na jeszcze jedną ciekawostkę. Campilho często pisała swoje wiersze w miejscu publicznym i zapraszała nieznajomych do swoich wierszy. Ktoś się dosiadł, tworzył część wiersza, potem autorka w płynny sposób powracała do historii, którą dalej pragnęła opowiedzieć. Tak przy kawie, trochę przypadkiem i z przypadkowymi-nieprzypadkowymi osobami, między Lizboną a Rio, powstał jej debiutancki tomik „Jóquei”. Liczę na to, że polski czytelnik za jakiś czas będzie mógł się z nim zaznajomić w języku polskim, a póki co możecie się zapoznać z moim tłumaczeniem „Roma Amor”.:)

Jeżeli podobał Ci się ten wpis, zapraszam do polubienia mojego fanpage! Dziękuję bardzo!

Leave a Reply