Place zabaw w centrum Poznania

Zmiany, zmiany, zmiany…; -) Mieszkamy teraz chwilowo w centrum Poznania. Z idyllicznych kilku dni na wsi, rzucamy się w wir miasta. Już w pierwszym tygodniu konsternacja: przeszukuję Internet w poszukiwaniu placów zabaw w centrum i niewiele znajduję w tym temacie. Kawiarnie, restauracje, butiki, skwerki, parkingi… A co z placami zabaw? Hmmm… gdzie udamy się z dzieciaczkami? Badam teren i podbijam centrum z wózkiem. Punktem wyjściowym jest dla mnie Stary Rynek w Poznaniu i place zabaw oddalone od niego maksymalnie 15 minut pieszo.

Plac Zabaw przy ulicy Ewangelickiej tzw. Wartofrajda (Chwaliszewo)

Sześć minut od Starego Rynku. Mój zdecydowany faworyt ze względu na nowoczesną infrastrukturę. Jest to też duża inwestycja Poznania, ok. 2 mln złotych. Stare koryto Warty zostało tu zagospodarowane na eco plac zabaw. Tutaj zarówno najmłodsze dzieci znajdą coś dla siebie jak i te starsze. Karuzele, liny, domki, trampoliny, dużo wspinania, a także grania. Plac zabaw jest wyłożony specjalnym podłożem – takim, która sprawia, że nawet jeśli dziecko upadnie, to nie zrobi sobie krzywdy. Mogą bawić się tutaj również dzieci niepełnosprawne. Teren jest otwarty, ale w dole byłego koryta Warty, więc dziecko tak po prostu sobie z placu nie ucieknie (chociaż Stefan z łatwością znalazł sobie drogę do wyjścia i trzeba było za nim biegać). Jest więc rewelacyjnie: pomysłowo, kolorowo, blisko centrum, różnorodnie, bezpiecznie i ładnie. Do tego można zaraz udać się na spacer nad Wartą, gdzie jest zacisznie i dziecko może uciąć sobie drzemkę. Minusy to na pewno tłum ludzi, więc lepiej być tu do południa oraz niewiele drzew, które mogłyby dać cień. Mimo wszystko, ten plac zabaw robi wrażenie i warto tu przyjść z maluchami!

Plac Zabaw przy Moście Rocha

To moje numer dwa wśród placów zabaw w ścisłym centrum Poznania. Przyjemny i przytulny plac zabaw znajduje się w odległości 15-stu minut od Starego Rynku. Może nie jest tak efektowny jak wystawna Wartofrajda, jednak jest zadbany, różnorodny, bezpieczny i raczej zacieniony. Na specjalnie wydzielonej części mogą bez problemu pobawić się najmłodsi. Nie muszą się oni obawiać upadku, gdyż podłoże zostało wyścielone specjalną „podłogą” uśmierzającą upadki. Tutaj znajduje się piaskownica i mini-zjeżdżalnia. Pomyślano o tym, że malcy lubią uciekać, więc ogrodzono ten teren. Większe dzieciaki też znajdą na placu zabaw przy Moście Rocha coś dla siebie. To duży plus tego miejsca: sprzęty dostosowane są do różnych grup wiekowych i rozwijają wiele zdolności motorycznych. Jest to plac zabaw raczej uczęszczany, ale nie ma tutaj takich tłumów jak na Wartofrajdzie. Do tego zaraz obok jest cukiernia Bezowa oraz kawiarnia Plan (jest tu pysznie!) oraz kawiarnia Za Groblą 5, zatem gdyby komuś z Was nagle zachciało się kawy lub słodkości, to macie niedaleko. To taki miły bonus położenia placu zabaw. Jedyne co mnie trochę irytowało, to żużel wysypany w części przeznaczonej dla starszych dzieci.

Plac Zabaw na Skrzyżowaniu Strzeleckiej i Łąkowej

Od poznańskiego rynku 10 min pieszo. Taki plac zabaw z sąsiedztwa. Wydzielony teren przy ulicy, za szkołą i obok boiska może nie grzeszy najpiękniejszą okolicą, ale bez wątpienie nie jest przeludniony. Myślę, że bardziej dla dzieci powyżej 3 lat, chociaż Stefanek i tak sobie znalazł urozmaicenia spoza głównych atrakcji placu: otwieranie furtki, przyglądanie się przejeżdżającym tramwajom, szukanie kasztanów, zaglądanie do koszy na śmieci, gromkie okrzyki na każdy samolot na niebie (latają stosunkowo nisko). Wielkim atutem placu zabaw jest fakt, że jest ogrodzony i dziecko nie ucieknie za daleko, co w przypadku naszej małej brygady ma znaczenie. Przy placu rosną drzewa, więc nie jest aż tak bardzo gorąco, ale wydaje mi się, że akurat trafiliśmy na stosunkowo chłodny dzień i mimo drzew może tam być ciepło. Na placu zabaw znajdują się dwie rozbudowane zjeżdżalnie, trzy huśtawki, zwierzątka, na których można się pobujać, tablice przez które dzieci mogą zaglądać oraz ścieżka na pewnej wysokości, gdzie maluch może sobie podreptać ćwicząc równowagę. Dla starszych – liny, na które się trzeba wspiąć. Całkiem więc dużo atrakcji i dzieci są w stanie się tam wybawić. Zdecydowanie największym minusem jest delikatnie odpychająca okolica: wszystko wokół zdaje się być lekko podniszczone i osadzone w betonie.

Plac Zabaw w Zielonych Ogródkach im. Zbigniewa Zakrzewskiego

Tylko osiem minut ze Starego Rynku dzieli nas od małego i ukrytego placu zabaw w Zielonych Ogródkach im. Zbigniewa Zakrzewskiego. Warto tu przyjść ze swoimi pociechami obojętnie jak, gdyż w parku znajdziemy orzeźwienie przy pluskającej wodzie. Dzieciaki będą chciały wejść w lawinowo płynące strumienie z fontanny i z pewnością pokusi je, by pobiegać w małej alejce otoczonej pergolą. Trzeba mieć się zatem na baczności. Teren jest ogrodzony, ale są dwie otwarte furtki, które tylko chodnik oddziela od ulicy. W tylnej części ogrodu schowany jest mały plac zabaw. Piaskownica, niska zjeżdżalnia, bujane zwierzątko, liny, na które można się wspinać. Choć plac zabaw jest w naprawdę przemiłym otoczeniu, to wg mnie jest trochę niefunkcjonalny. Piaskownica jest  z pewnością dużym plusem, ale znajduje się w nieosłoniętym drzewami miejscu, więc w upalny dzień lepiej stamtąd zwiewać. Zjeżdżalnia, chociaż niska i dopasowana do wzrostu małych dzieci, ma drewniane, strome schodki. Tylko większe dziecko jest w stanie po nich się wspiąć. Odpowiednie dla dzieci jest podłoże: niesposób się tu zranić lub potknąć. Atutem jest bez wątpienia miejski przewijak na terenie ogrodów. Biorąc to wszystko pod uwagę, uważam, że dobrze się tu wybrać dla samego parku i ewentualnie piaskownicy w chłodniejszy dzień, kiedy nie praży słońce.

Plac Zabaw w Parku Drwęskich

Dosyć blisko od Starego Rynku, bo zaledwie 16 minut wg Google Maps (miało być najdłużej 15 minut, ale ta jedna minutka chyba różnicy wielkiej tu nie zrobi), jest też plac zabaw w Parku Drwęskich. Wygląda trochę  smutnie i biednie szczególnie przy pobliskim nowoczesnym placu do treningów, jednak mimo to spełnia swoje podstawowe zadania. Jest i zjeżdżalnia i piaskownica, jest i tablica do rysunków i mała karuzela, są drzewa i alejki parkowe. Minusów jest niestety sporo. Po pierwsze słaby podjazd dla wózków. Plac zabaw położony jest na wzgórzu, na które trudno się wjeżdża. Po drugie może nam przeszkadzać hałas od głównej ulicy. Na pewno plusem jest niewielka ilość odwiedzających plac, a także jego położenie wśród zieleni. Jeśli chodzi o standardy to oceniłabym je na dostateczny.

Chciałabym, aby ten wpis służył nowoprzybyłym do Poznania takim jak my jak i rodowitym poznaniakom, którzy spacerują po centrum z dziećmi. Poszukiwanie placów zabaw było świetną tygodniową przygodą i może być też taką dla Was! Przy okazji chciałabym podziękować Zuzi Mikołajczak, która została przeze mnie wciągnięta w tę blogową misję. 😉

Jeżeli podobał Ci się ten wpis, to zapraszam do polubienia fanpage! Dzięki wielkie!

Leave a Reply